Adtaily na blogu.
autor wpisu: Oninom data: 06 września., 2009, kategoria: Reklama, zuno.pl
Zdjąłem reklamę AdTaily z bloga na nasza-klasa.zuno.pl. Nikt nie chciał się reklamować.
Tak wogóle to reklama na moim blogu za 1,22 PLN to chyba nie tak dużo. Licząc, że mam około 750uu dziennie, a klikalność to 2% to liczba klików to 15. Czyli za kliknięcie wydawca płaci 8,1 grosza (jeżeli się nie mylę to za Adwords płaci się minimum 10 gr za klik, chociaż mogę się mylić, bo to tematyka czy też coś innego)(a ja i tak dostaję od tej kwoty ileś procent) (Dodatkowo nie liczę liczby wyświetleń reklamy tylko liczbę uu, a to duża różnica) Ale mniejszej kwoty za przekierowanie użytkownika robić nie zamierzam. Rozumiem, że kilka blogów ma ceny reklamy równe 20gr, czy też nawet 10 za dzień emisji, co jest po prostu śmieszne. No ale nie przesadzajmy, bloger też chce sobie zarobić, chociażby tylko na domenę i hosting, a inni specjalnie zmniejszają cenę byle tylko mieć reklamę na swojej stronie. Jeżeli dalej będą w ten sposób robić inni blogerzy to zamiast mieć dodatkowy dochód z bloga to będą tylko i wyłącznie dorabiać reklamodawców którzy się u nas reklamują. A przecież obydwie strony mogą wyjść na plus dzięki tej formie reklamy. Więcej się dostanie za wyświetlanie banera na stronie, handlując na allegro.
Jest notka na blogu na AdTaily, no ale co z tego, skoro i tak ludzie zmniejszają niepotrzebnie ceny. Powinna być jakaś polityka cenowa narzucona odgórnie. Jeżeli Adtaily i tak liczy medianę ze wszystkich blogów, to może również określić cenę dobrą zarówno dla reklamodawcy jak i dla blogera.
Całkiem sporo o tym wszystkim można przeczytać też na innych blogach. Tu, tu czy też tu.
Dlaczego piszę o tym tak późno. Czasu zbyt mało, a ponieważ temat jest całkiem ważny to nie zamierzam nie zabierać głosu.
Ale to jeszcze nie koniec na ten temat. Wrócę jeszcze do Adtaily kiedy rozwinie się odpowiednio i ludzie pójdą po rozum do głowy.
6 wrzesień, 2009, 17:05
Chciałbym zauważyć jedną rzecz. Zmieniłem nieco pogląd, który wyrażałem w notce, do której linkujesz
6 wrzesień, 2009, 17:37
Wiem o tym, faktycznie powinienem to uwzględnić. Ale nie zmienia to faktu, że wciąż dużo ludzi zbyt nisko się ceni.
7 wrzesień, 2009, 13:13
@Oninom – dzięki za poruszenie tematu i podlinkowanie naszego bloga.
Myślę, że w przypadku Twojego bloga o Naszej-Klasie problemem dla reklamodawców nie jest cena, a raczej to, że trudo określić, jaka jest jego grupa docelowa. Absurdy Naszej-Klasy – zapewne baaaardzo różni ludzie to czytają.
Weź pod uwagę, że reklamodawca planując kampanię rozważa 2 strategie:
- zasięgową, czyli kupić jak najwięcej zasięgu i liczyć na to, że znajdzie się w nim pół procenta zainteresowanych jego produktem;
- stragetowaną, czyli kupić niewielki zasięg w precyzyjnie określonej grupie docelowej.
W pierwszej strategii ceny za zasięg są tak niskie, że blogerzy nie mają szans konkurować z potężnymi portalami. Naszą blogerską przewagą jest sprecyzowanie tematyczne, pozwalające reklamodawcy szybko zareklamować swój produkt określonej grupie odbiorców.
I teraz wracając do blogu o Naszej Klasie – trudno określić, co interesuje Twoich czytelników. Czy są to dzieciaki, z których 10% kliknie w reklamę konsoli do gier, czy kobiety, z których 10% kliknięć w reklamę lakieru do paznokci? Twój blog o naszej klasie ma zasięg raczej uniwersalny, więc reklmodawcom trudno go zutylizować.
Niestety, nie tylko ceny decydują o tym, czy dany serwis cieszy się popularnością wśród reklamodawców.
7 wrzesień, 2009, 13:28
Owszem, doskonale rozumiem to, że chodzi głównie o tematykę bloga, a dopiero później o cenę danej reklamy.
Jeżeli chodzi o mojego bloga, to faktycznie nie nadaje się na wystawianie na nim reklam AdTaily. Mam jeszcze wiele innych blogów. Na nich również przetestuję AdTaily.
Zresztą, główną myślą tego wątku nie było narzekanie na brak reklamodawców tylko narzekanie na zaniżanie cen reklam przez innych wystawców.
7 wrzesień, 2009, 22:26
Wiesz, my możemy narzekać, klnąc i wzywać Boga.
A reklamodawcy i tak kupią reklamę u ludzi, którzy sprzedają ją tanio. Widziałem wypowiedź na blipa człowieka, który na zarzut, że żebra u reklamodawców za 7 gr dziennie, stwierdził, że żebranie kończy się na 5 gr, a potem jest duża kasa.
Ręce opadają.
Sami nic nie zmienimy, dlatego powinno się wprowadzić jakiś jednolity system wyceniania blogów, który nie podlega dyskusji. Jest to zły pomysł, ale w tym wypadku to raczej nie ma dobrych pomysłów.
6 grudzień, 2009, 15:07
Wiele osób wyznaje politykę “IM TANIEJ TYM WIĘCEJ ZAROBIE”, na ich nieszczęście ta zasada działa tylko w niektórych biznesach. Ja gdy widzę na blogu, który uważam za wartościowy koszt reklamy 1zł to raczej mnie zniechęca do reklamy i przychodzi mi do głowy cytat z jednego szkolenia “Czy Ty siebie nie cenisz człowieku?”.